Gminę Władysławowo oprócz miasta Władysławowo tworzy m.in. usytuowana na Półwyspie Helskim osada Chałupy, która w całej Polsce kojarzona jest przede wszystkim ze znajdującą się w jej pobliżu plażą nudystów. Co prawda oficjalnie plaża już nie funkcjonuje, ale wciąż można na niej spotkać naturystów. Chyba nawet Zbigniew Wodecki autor i wykonawca piosenki Chałupy welcome to, nie spodziewał się, że tak rozsławi ona maleńką, nadmorską wioskę. Dzisiaj sentymentem darzą Chałupy nie tylko nudyści, ale i wielbiciele deski windsurfingowej.
W tych samych Chałupach, jakim „pomnik” wystawiła piosenka Wodeckiego, w 1836 r. odbył się ostatni na Kaszubach „sąd boży”. Oskarżoną była Krystyna Ceynowa, samotna wdowa po rybaku, którą posądzono o czary, bo… na kominie jej domu siadały czarne wrony i nigdy nie uczęszczała do kościoła. Ludzie uznali, że to ona rzuciła urok na chorego na puchlinę wodną rybaka a podburzał ich do takiego sądu pewien znachor z Sopotu. Oszaleli poddali kobietę tzw. „próbie wody”. Wdowę skrępowano sznurem, wsadzono do łodzi i wywieziono w głąb zatoki. Tam została wrzucona do wody, lecz rozłożyste spódnice, które miała na sobie zatrzymały powietrze, utrzymując ją na wodzie. Dla ludzi był to dowód, że kobieta jest czarownicą. Zatłukli ją więc wiosłami i utopili. Wieść rozniosła się po okolicy lotem błyskawicy. Wspomniany znachor został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności. Postaci rzekomej czarownicy Stefan Żeromski poświęcił jeden z rozdziałów swej książki Wiatr od morza.
